Books Should Be Free is now
Loyal Books
Free Public Domain Audiobooks & eBook Downloads
Search by: Title, Author or Keyword

Wiesław sielanka krakowska w pięciu aktach   By: (1791-1835)

Book cover

First Page:

BIBLIOTECZKA UNIWERSYTETÓW LUDOWYCH I MŁODZIEŻY SZKOLNEJ 145

KAZIMIERZ BRODZIŃSKI

=WIESŁAW=

SIELANKA KRAKOWSKA W PIĘCIU PIEŚNIACH

WARSZAWA

NAKŁAD GEBETHNERA I WOLFFA KRAKÓW G. GEBETHNER I SPÓŁKA

1910

=Cena 6 kop., 16 hal.=

KRAKÓW DRUK W. L. ANCZYCA I SPÓŁKI.

I.

Z żoną Stanisław wychodzi z komory, Wnosi do izby dwa pieniężne wory; Czterysta złotych ułożył na ławie I tak powiada: »Zgarnij to, Wiesławie, Jedź do Krakowa, a za te talary[1] Kup mi dwa konie i wybierz do pary. Syn mój jedyny na wojnie zabity, Mnie schyla niemoc i wiek nieużyty, Nie mam z chudobą poufać się komu, Ty prawą ręką stałeś mi się w domu; Po mojej śmierci, tyś rodziny głowa, Jeśli, daj Boże, córka się uchowa, Ma lat dwanaście, nieskąpo urody, Możesz jej czekać, sameś jeszcze młody«. »Tak jest, dla ciebie (Bronisława powie) Strzegę tej córki, jakby oka w głowie. A cóż droższego mieć możesz od matki? Jedneć to moje przed grobem dostatki«. Bronika matkę objęła za szyję I wstyd rumiany na jej piersi kryje, Lecz pusty uśmiech zwraca na Wiesława. A dalej smutna rzekła Bronisława: »Miałam ja drugą, litościwy Boże, Oko się za nią wypłakać nie może: Zaledwie piąty kwitnął owoc sadu, Gdy mi zniknęła, jako cień, bez śladu. Już to dwunastym liściem wiatr pomiata, Jak myśli matki zatruwa jej strata. Gdy wojna[2] polskie dobijała plemię, W pustkach wsi stały, a odłogiem ziemie, Okolnych lasów i wiosek pożary Gniewu Bożego zwiastowały kary. Z wiatrem, co strzechy i konary walił, Do nas wróg przybył i wioskę zapalił. Dzień to był sądu! Śród płaczu i gwaru, Wśród ciemnej nocy, wichrów i pożaru Razem rolnicy ku obronie bieżą, Razem się wojsko ciśnie za grabieżą; W tej walce z dymem poszła nasza strzecha. Wtedy mi córka, jedyna pociecha, Znikła bez śladu. Przez długie ja czasy Chodziłam za nią na wioski i lasy, Ale, jak kamień do Wisły rzucony, Zniknęła wiecznie; głuche wszystkie strony. Co rok do kłosów przychodzą oracze, A ja dziecięcia nigdy nie zobaczę. Na świat szeroki próżno rzucać oko, Świat nie pocieszy, a niebo wysoko. Niech wola Boska będzie, Boska chwała! Ciebiem ja za nią, synu, wychowała; Bo gdzie sierota przyjęta pod strzechę, Tam z niebem bliższy Bóg zsyła pociechę. Może też moje utracone dziecię Podobnie kędyś na szerokim świecie Litość znalazło, żyje gdzie u matki, Pomiędzy własne policzone dziatki. W takiej ja myśli po ojców twych stracie Ciebie małego wychowałam w chacie. Litość za litość. Niebieska opieka Tajnie nagradza uczynki człowieka. A jeśli ziemia strawiła jej kości, Swobodna dusza w krainach przyszłości Igra wesoło przy niebieskiej Matce I łaskę nieba zwabia naszej chatce«.

Tu Bronisława zalała się łzami; Rade łzy płyną za matki myślami. Płakała zaraz i córka przy boku. Lecz łzy, męskiemu nieprzystojne oku, Kryjąc, Stanisław karci smutek żony: »Jaki los w niebie komu naznaczony, Próżno się troskać; Bóg, siedząc wysoko, Nad całym światem opatrzne ma oko, Wszakże On ojcem wszędzie i na wieki, Cóżby zdołało ujść jego opieki? Lepsze nad smutek ufanie pobożne. Idź, Wiesławowi przygotuj nadrożne![3] A ty pośpieszaj i chroń się przygody, Bo zawsze wiele ufa sobie młody; Przywieź twej przyszłej podarunek z drogi!« Wiesław obojgu kornie ścisnął nogi I wyszedł z chaty, przenikniony cały, Że takich ojców niebiosa mu dały.

II.

Już miły wieczór uśmiechał się ziemi, Gdy wracał Wiesław z końmi kupionymi. Z przydrożnej wioski rozlega się granie, Słychać wesołe pląsy i śpiewanie, Parskając, konie bieżą po gościńcu, Widać dziewoje przy rucianym wieńcu, Biją drużbowie w podkówki ze stali, A gdy wędrowca mile powitali, Tak rzekł starosta[4], zarządca wesela: »Dobrze to w każdym znaleźć przyjaciela! Witajcież do nas, wy z Proszowskiej ziemi![5] Nie chciejcież gardzić dary ubogimi... Continue reading book >>




eBook Downloads
ePUB eBook
• iBooks for iPhone and iPad
• Nook
• Sony Reader
Kindle eBook
• Mobi file format for Kindle
Read eBook
• Load eBook in browser
Text File eBook
• Computers
• Windows
• Mac

Review this book



Popular Genres
More Genres
Languages
Paid Books